Artykuły z dziedziny NLP
Programowanie NeuroLingwistyczne • kliknij w tytuł aby przeczytać
- Odkryj sekrety linii czasu, skutecznego narzędzia zmiany osobistej
- Jak w łatwy sposób wywołać dowolny stan emocjonalny?
- Ty też możesz, czyli pozwól sobie osiągnąć sukces...
- NLP – Metafory w komunikacji intra– i interpersonalnej
- Fobie, czyli jak się ich wreszcie pozbyć ...
- NLP - Programowanie Neurolingwistyczne (geneza, założenia)
- Core Transformation
- Założenia NLP
- Pewność Siebie - jak ją osiągnąć i na zawsze zapomnieć o strachu?
Odkryj teraz sekrety linii czasu, skutecznego narzędzia zmiany osobistej
autorem artykułu jest: Marcin KijakNaszą osobistą historię oraz przyszłość możemy przedstawić na wizualnej linii. Najczęściej przebiega ona od tyłu do przodu lub od lewej do prawej, czasem po skosie. Im dalej do tyłu (lub w lewo) tym odleglejsze (starsze) wspomnienia, czyli przeszłość. Im bardziej do przodu (lub w prawo) – tym dalsza przyszłość.
W jaki sposób można łatwo zlokalizować swoją linię czasu?
Najprościej, przypominając sobie (przeszłość) i wyobrażając sobie (przyszłość) codziennie wykonywane czynności takie jak np. jedzenie śniadania lub mycie zębów czy dojazd do pracy.
Przypomnij sobie jak dziś rano jadłeś śniadanie. Przywołaj wszystko co dotyczy tego obrazu (co jadłeś, z kim jadłeś, gdzie, co słyszałeś w czasie jedzenia, itd). Zlokalizuj ten obraz. Sprawdź gdzie się on znajduje względem Ciebie.
Następnie przypomnij sobie obraz dla wczorajszej czynności, 3 dni temu, tydzień temu, miesiąc temu, rok temu, 5 lat. Potem wyobraź sobie jak by to było, gdybyś wykonywał tą czynność właśnie w tej chwili. Następnie, jak by to było, gdybyś robił to jutro, za 3 dni, za tydzień, za miesiąc, za rok, za 5 lat.
Teraz wystarczy połączyć obrazy prostą (lub krzywą – to zależy od osobowości), i otrzymujemy naszą linię czasu. Możesz ją narysować. Porównaj obrazy pod względem parametrów.
Graficzna reprezentacja lini czasu:

Rodzaje linii czasu
Wyróżniamy dwa zasadnicze rodzaje linii czasu. Pierwszy z nich to „przez czas” – czas anglo-europejski, drugi to „w czasie” czyli arabski.
U osoby z typem anglo-europejskim, linie rozciągają się z jednej strony na drugą, gdzie przeszłość jest po jednej stronie a przyszłość po drugiej, jednak obie widziane wprost na przeciwko osoby (jako np. krzywa). Osoba taka, ma linearną ideę czasu, jest punktualna i tego wymaga też od innych. Wizja taka dominuje w biznesie.
U osoby z typem arabskim, linie przebiegają z tyłu do przodu, a widoczna jest tylko jedna część (najczęściej przyszłość), natomiast przeszłość jest z tyłu (można odwrócić głowę w celu jej zobaczenia). Osoba taka nie korzysta z przeszłości, trwa zazwyczaj w czasie teraźniejszym co rzutuje na mniejszą punktualność (jest dla niej mniej ważna), pozostaje w asocjacji ze swoimi liniami czasu i prawdopodobnie w ten sposób będzie przechowywać wspomnienia.
Przykładowa technika z wykorzystaniem linii czasu:
Planowanie przyszłości na linii czasu
Metoda ta pozwala na skuteczne podejmowanie decyzji, wybieganie w przyszłość i sprawdzanie ich wyników. Najlepiej, jeśli wykonasz je z drugą osobą która będzie Ciebie prowadzić i obserwować zmiany w fizjologii (tzw. kalibracja). Ważne, abyś jak najmocniej wczuł się w sytuację, wszedł w stany emocjonalne które ją charakteryzują.
Wykonanie ćwiczenia:
1. Znajdź jakąś decyzje którą chcesz podjąć i zapisz.
2. Linia czasu
Znajdź miejsce w którym będziesz mógł przejść kilka – kilkanaście kroków w linii prostej. Wyznacz punkt początkowy i końcowy (przeszłość i przyszłość), możesz je zaznaczyć np. kładąc kartkę z napisem. Stań na linii czasu w miejscu, gdzie wg Ciebie jest teraźniejszość, czas w którym podejmujesz decyzję. Wyobraź sobie, że już podjąłeś decyzję. Sprawdź jak się z tym czujesz.
Powoli, małymi kroczkami zacznij przemieszczać się w stronę przyszłości aż do punktu, w którym są już wyniki/rezultaty podjętej decyzji.
3. Kalibracja, wyniki.
Sprawdź jak się czujesz, jaka jest Twoja fizjologia (najlepiej jeśli określi to druga osoba która Ciebie obserwuje), co się zmieniło. Czy podjęta decyzja była właściwa?
Jeśli było kilka alternatywnych wyborów - przejdź kilka razy, sprawdzając każdy z nich. Wybierz najlepszą (zwracaj uwagę na spójność kinestetyka, energia, fizjologia, etc.)
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
.:Schowaj artykuł:.
Jak w łatwy sposób wywołać dowolny stan emocjonalny? Poznaj teraz kotwice z NLP
autorem artykułu jest: Marcin KijakJak by to było, gdybyś w każdym momencie swojego życia, mógł lub mogła wywołać dowolną emocję której pragniesz?
Przykładowo, wybierasz się na ważne spotkanie biznesowe lub rozmowę kwalifikacyjną, od której dużo zależy w Twoim życiu... Jak wiesz, każdy rozmówca, w tym osoba która zasiądzie na przeciwko Ciebie – ocenia zarówno komunikaty werbalne (to co mówisz) jak i niewerbalne (mowa ciała). Jeśli nawet na podświadomym poziomie zauważy jakąś niespójność między obydwoma kanałami komunikatu – wynik rozmowy będzie marny...
Jeśli do tej pory takie sytuacje powodowały u Ciebie stres, jest na to doskonała metoda! To wspomniane wyżej kotwiczenie. Polega ona na tym, że wytwarzasz w mózgu skojarzenie (neuroasocjację) między wywołanym stanem emocjonalnym a jakimś szczególnym zachowaniem Twojego ciała, czyli tzw. kotwicą.
Kotwica może być kinestetyczna (np. dotknięcie jakiejś części swojego ciała – np. ramienia lub złączenie dwóch konkretnych palców u jednej z rąk), słuchowa (reakcja na konkretny sygnał dźwiękowy, np. przypomnij sobie jak reagujesz na dźwięk swojego telefonu lub budzika... to jest właśnie kotwica, która wyzwala u Ciebie wyrzut pewnych hormonów, reakcję układu nerwowego a tym samym automatyczną odpowiedź organizmu), wizualna (reakcja na konkretny obraz, np. obraz niemowlęcia wywołuje u ludzi silne stany emocjonalne), a nawet węchowa (zapach kwiatów, lub czegoś nieprzyjemnego...).
Najważniejsze w wyborze kotwicy jest to, aby była unikalna (tylko ta konkretna, np. złączenie prawego kciuka z palcem wskazującym do wywołania konkretnego stanu), powtarzalna (to ważne aby za każdym razem wykonać dokładnie takie samo działanie, np. dotknięcie dokładnie tego samego miejsca na ciele) i dyskretna... z wiadomych powodów :)
strong>Przykład kotwicy słuchowej to np. powiedzenie sobie (nawet w myślach) yeeessss!!!
Przykład kotwicy wizualnej to np. przywołanie obrazu czegoś, lub kogoś, kto wywołuje w Tobie dany stan emocjonalny, kojarzy się z nim. Ja np. dla stanu pewności siebie przywołuje obraz znanego mówcy motywacyjnego.
Poniżej pierwsza technika:
KOTWICA PUNKTOWA.
1) Wybór stanu
Pomyśl jaki stan emocjonalny jest dla Ciebie użyteczny, który mógłby przydać się Tobie w przyszłości. Może to być np. poczucie pewności siebie, które wykorzystasz podczas wystąpień publicznych. Inne stany emocjonalne to np. radość, pasja, zabawa, miłość, motywacja... jest ich wiele, warto niektóre z nich umieć wywołać w każdej chwili, gdy będziesz potrzebował.
2) Wybór kotwicy
Wybierz miejsce na ciele które dotkniesz, lub palce które razem złączysz, lub/i dźwięk lub obraz który wywołasz.
3) Wywołanie stanu (dla wspomnianej pewności siebie)
Przypomnij sobie sytuację, w której czułeś się na prawdę pewny/a siebie. Na pewno miałeś/aś taką sytuację w życiu.
Może być z najbliższej przeszłości, a nawet z dzieciństwa – jeśli potrafisz to sobie dokładnie przypomnieć.
Stwórz żywy, kolorowy obraz/film tej sytuacji, zobacz w jakim był kontekscie, jacy ludzie temu towarzyszyli, usłysz dźwięki, jakie tam słyszałeś, poczuj nawet zapach tej sytuacji – im więcej zmysłów poruszysz – tym lepiej!
Wejdź w ten obraz (zasocjuj się), jeśli do tej pory byłeś tylko obserwatorem. W momencie kiedy emocje będą „sięgały zenitu” (przed samym szczytem) – załóż kotwicę (np. złóż zaplanowane wcześniej palce).
4) Złamanie stanu
Pomyśl o czymś zupełnie odmiennym, np. policz ile jest w pokoju żarówek, nóg od krzeseł, lub przypomnij sobie nr telefonu.
5) Powtórka (wzmocnienie)
Możesz kilka razy wykonać dwa powyższe punkty (im silniejszy potrawisz wywołać stan, tym mniej razy trzeba powtarzać).
6) Odpalenie kotwicy (uruchomienie stanu)
Ponownie złam stan i po chwili odpal kotwicę czyli np. złóż dwa palce, które składałeś/aś podczas ćwiczenia.
Jakie są rezultaty? Jak wielka jest zmiana emocji, wywołana samą kotwicą?
Dobrze jeśli w tym ćwiczeniu pomaga druga osoba, która sprawdza Twoją fizjologię przed i po odpaleniu kotwicy.
KOTWICA SUWAKOWA
Ćwiczenie najlepiej zrobić we dwie osoby (tak łatwiej i przyjemniej, jednak samemu też można wykonać z powodzeniem).
Osoba A: Przypomnij sobie jakiś użyteczny lub fajny stan, do którego chciałbyś mieć dostęp w każdej chwili Twojego życia
Osoba A: Wybierz miejsce na ciele (np. przedramię), w którym możesz narysować (palcem, lub nawet długopisem) linię która będzie Twoją kotwicą suwakową
Osoba A: Wejdź w ten stan, który chcesz zakotwiczyć
Osoba B: rysuj kotwicę suwakową (kreskę) wzmacniając stan lingwistyczne.
Niech osoba A z każdym centymetrem przesuwania kotwicy, czuje narastający, coraz silniejszy stan emocjonalny. Możecie zrobić skalę np. od 110
Osoba B: Sprawdź, jaka reakcja zajdzie po przekroczeniu górnego punktu skali (tu np. 11)
Osoba B: Przesuń spowrotem kotwicę do punktu początkowego
Osoba B: Wykonaj test odpal kotwicę, nie używając lingwistyki, poprzez samo przesuwanie
Inne techniki możesz poznać, zapisując się na darmowy newsletter na stronie www.projektsukces.plPozdrawiam i życzę samych, pozytywnych emocji!
.:Schowaj artykuł:.
Ty też możesz, czyli pozwól sobie osiągnąć sukces...
autorem artykułu jest Michał JankowiakPrzez kilka lat prowadziłem szkolenia z zakresu rozwoju i zmiany osobistej... i nawet wtedy nie przypuszczałem, że zmiana całego życia zależy często od jednego przekonania...
Występując na jednej z konferencji „Myśleć jak Milionerzy” organizowanej przez Kamila Cebulskiego, podczas swojego wykładu poruszyłem kwestię przekonań i tego, jak oddziałują one na nasze życie. Mówiłem głównie o samospełniającym się proroctwie i o podświadomości, jako motorze zmian, który potrzebuje od nas tylko celu kierunku. Wspomniałem także o tożsamości (to, za kogo się mamy) jako ważnym czynniku determinującym naszą przyszłość.
Po wykładzie podeszło do mnie kilka osób i podziękowało za to, że powiedziałem im, że mogą zarabiać duże pieniądze i osiągnąć wolność finansową. Myślałem, że to żart... Przecież to oczywiste – każdy z nas może dobrze zarabiać. Każdy z nas może być wolny finansowo.
A jednak okazuje się, że nie każdy o tym wie. Nie każdy pozwala sobie na spełnianie marzeń i wysokich celów. Dlaczego? Czasem właśnie dlatego, że nikt nie powiedział, że można...
Podstawówka. Jaś po raz kolejny nie zrobił pracy domowej, bo nie rozumiał dlaczego ma wkuwać rozmnażanie nago– i okrytonasiennych i w jaki sposób będzie mu to potrzebne w życiu. Od nauczyciela usłyszał: A ty znowu nieprzygotowany. Nic z ciebie nie będzie.. Połączenie siły autorytetu nauczyciela i głosu pełnego pogardy dało hipnotyzerską mieszankę. Po którymś razie zaczął wierzyć...
Po powrocie do domu Jaś włączał telewizor. W Wiadomościach akurat mówili gdzie i ilu ludzi zginęło, kto został ranny, kogo porwali i kogo okradli. Bo takie informacje podobno dobrze się sprzedają. Kolejne puzzle do układanki Jasia.
Gdy rodzice przychodzili wieczorem do domu, zazwyczaj przekrzykiwali się czyja praca jest gorsza i komu mniej płacą (nie ma to jak konkurować w byciu pokrzywdzonym...?). Jasiowi mówili, że „tak to już jest w tej Polsce” i, że bogaci kradną. Jaś wierzył, bo to przecież rodzice.
I tak tworzą się niestety „układanki” wielu ludzi. Układanki złożone z przekonań, które często zamiast pomagać, szkodzą, zamiast otwierać, zamykają. Tacy ludzie dziwią się, gdy powiedzieć im: „Można być bogatym i pełnym ideałów człowiekiem jednocześnie”. Możesz. Zasługujesz. Jesteś godzien. Teraz i wtedy, kiedy zechcesz.
Przez pierwsze 3 lata swojej kariery trenerskiej prowadziłem szkolenia tylko dla znajomych by zarobić na własne kursy i szkolenia. I pewnie robiłbym to jeszcze długo, gdyby nie rozmowa z pewnym znajomym, który uświadomił mnie, że ja również mam podobne przekonanie. Chciałem zarabiać tylko tyle, żeby mieć na swoje szkolenia. Bo jak niby student pedagogiki miałby zarabiać więcej niż 5 tysięcy złotych miesięcznie?
Wierzyłem w to. Dałem się nabić w butelkę i do pewnego momentu uwierzyłem, że jako pedagog muszę zarabiać mało, a to, że jestem humanistą oznacza, że nie znam się na biznesie. I obojętnie jak mocno Cię to zbulwersuje – wierz mi – wiele osób nadal tak uważa.
Któregoś razu przyszedłem na uczelnię i któryś ze znajomych z roku spytał się ile zarabiam. Gdy podałem swoją „dniówkę” odparł, że na pół etatu zarabia tyle przez miesiąc. I, co najgorsze, zamiast spytać się jak to robię i zrobić podobnie, zaczął na boku mówić, że na pewno zarabiam na cudzej krzywdzie albo wykorzystuję czyjąś naiwność. Bo w jego mapie rzeczywistości bogaty równał się złodziej.
Osiągniesz w życiu tylko i aż tyle, na ile sobie pozwolisz. Jeśli założysz, że osiągniesz sukces i będziesz konsekwentnie iść w jego kierunku, uda Ci się. Jeśli założysz, że świat jest zły, polska gospodarka kuleje, a bogaty to złodziej też Ci się uda. Ponieważ nasze tożsamości i przekonania przeradzają się w plany, a w efekcie w naszą rzeczywistość.
Cokolwiek mówili Ci ludzie, cokolwiek do tej pory myślałeś:
1.Możesz osiągnąć sukces na polu osobistym i finansowym.
2.Zasługujesz na wolność finansową i możesz ją zdobyć.
3.Jeśli odpowiednio wykorzystasz warunki, okaże się, że Polska jest w tym momencie najlepszym miejscem na Świecie do robienia biznesu.
Pamiętaj milionerzy nie istnieją tylko na filmach. To zwykli ludzie, jak ja i Ty. Też muszą jeść, pić, chodzić tam, gdzie król chodzi piechotą. Różni ich tylko to, że mają inne przekonania oni wiedzą, że mogą. I dzięki temu działają.
Zamiast czekać na etat rozkręcają własny biznes. Zamiast szukać „bezpieczeństwa” ryzykują zakładając własne firmy. I nawet, jeśli za pierwszym razem nie wyjdzie, wstają i biegną dalej. Biegnąc w kierunku swoich marzeń i ideałów.
Jasne może się zdarzyć, że ktoś, kto jest bogaty, jest złodziejem. Chociaż moje doświadczenie nauczyło mnie czego innego. Wszyscy ludzie których poznałem i którzy zarabiali powyżej 5000 zł miesięcznie okazywali się być miłymi ludźmi, genialnymi w swej otwartości i dzieleniu się sposobami na sukces. Żaden z nich nie chował swoich sekretów – wszyscy chcieli się dzielić.
To ludzie nie potrafili słuchać. Byli głusi na ich słowa. Bo widzieli w nich burżujów, którzy przecież są źli, bo dobrze zarabiają...
Wybierz mądrze swoją strategię. Wybierz mądrze tóre przekonania zasymilować i wprowadzić w życie. W którą tożsamość uwierzyć – biedną czy bogatą? Jeśli biedną zapomnij, że czytałeś ten tekst i wierz dalej nieświadomym hipnotyzerom tej części społeczeństwa, która woli żyć niespełnionymi marzeniami i płakać do poduszki.
Jeśli wybierzesz bogatą tożsamość – stajesz się odpowiedzialny. Za swoje życie, za swoje otoczenie, za swoje marzenia. I dość tłumaczeń, że ktoś ma szczęście, farta, czy inny wymysł. Szczęście to stan umysłu. Odwiedza tych, którzy w nie wierzą i je pielęgnują. Otwórz się na nie, a stanie się Twoim przyjacielem. I nie znaczy to, że od razu zarobisz miliony. Ale zaczniesz iść w ich kierunku.
Pierwszy krok to uwierzyć.
Drugi wyznaczyć sobie cel.
Trzeci – konsekwentnie do niego dążyć.
To Twoja odpowiedzialność. Nikt za Ciebie nie zarobi milionów. Nikt za Ciebie nie schyli się po pieniądze nawet, jeśli będą leżały na ulicy.
Możesz. Zasługujesz. Masz prawo. Jesteś godzien.
Zacznij być bogaty już teraz. Najpierw w swoim umyśle, potem w rzeczywistości. Ty już wiesz, że Twoje życie zależy od Ciebie. I jeśli nawet jakaś część Ciebie w to nie wierzy, to jest to tylko kwestia czasu. Aż dasz sobie pełną wolność.
Zagraj odważnie w grę zwaną życiem – stawką jesteś Ty sam. I Twoje marzenia.
----
MTraining.pl
Stowarzyszenie ATS
.:Schowaj artykuł:.
NLP – Metafory w komunikacji intra– i interpersonalnej
Metaforą można najprościej nazwać przedstawienie jednej rzeczy, osoby, czy zjawiska, w kategoriach innej. Zwróć uwagę - za każdym razem, gdy mówisz: "To jest jak..." - używasz metafory. Forma ta znajduje bogate zastosowanie w neurolingwistyce, a dzieje się tak, ponieważ podświadomy umysł łatwo je przyswaja.Przypomnij sobie to uczucie towarzyszące opowiadaniu bajek, baśni, czy alegorii. Metaforami są też sytuacje z życia wzięte - to przykłady do których porównujesz różne wydarzenia. Porównujesz po to, by lepiej je zrozumieć i przewidzieć ich przebieg.
Pamiętam, jak kiedyś usłyszałem od lekarza: "Choroba jest jak pożar lasu. Na pierwszy rzut oka niszczy, ale to dzięki niemu las może odrosnąć silniejszy i bogatszy.". Następnego dnia byłem zdrowy i od tamtego czasu, jeśli zdarza mi się zachorować, to nie jest już to dla mnie tak uciążliwe.
Jeśli chcesz poznać potęgę metafor w komunikacji intra- i interpersonalnej, po prostu zacznij ich używać. Zacznij opowiadać historyjki z morałem, przykłady, analogie. Efekty przyjdą szybko, a wraz z nimi - zrozumienie i aprobata u Twoich słuchaczy.
Pracując jako trener, często słyszę, że życie jest jak losowanie, kolejka górska, czy papier toaletowy. I moim zadaniem jest zmieniać te przekonania na lepsze. Pamiętaj - jeśli druga osoba odpowiada Ci metaforą, Ty również odpowiedz na tym poziomie.
Raz, na przykład, usłyszałem od mojego klienta, że jego życie jest jak zepsuty samochód. Spytałem co dokładnie jest zepsute? Okazało się, że tak na prawdę było to tylko kilka części. Kilka części, które stanowiły analogie do życia klienta. I tak np. hamulce były pewnością siebie, kierownica celami do osiągnięcia itp. I zwróć uwagę na to zjawisko, ponieważ podświadomy umysł "lubi" metafory i często komunikuje się na ich poziomie. Podczas tamtej sesji wystarczyło, że dałem mojemu klientowi kilka rad odnośnie wizyty u mechanika, zasad eksploatacji itp. I problem rozwiązał się sam, chociaż nawet na chwilę nie zeszliśmy na konkretny poziom.
Metafory są także podstawą nested loops - genialnego sposobu prowadzenia wykładów, kursów i przemówień. Ideą nested loops jest rozpoczynanie kilku różnych historyjek, przerywanie ich w połowie i opowiadanie następnych. Wywołuje to w słuchaczu wiele różnych, następujących po sobie emocji, entuzjazm i koncentrację.
A, jeśli każda z tych historyjek jest pozytywną metaforą, możesz mieć pewność, że w słuchaczu zajdą podobnie pozytywne zmiany.
Warunkiem przyjęcia przez podświadomy umysł metafory jest jej zrozumienie oraz odniesienie do pierwotnego tematu rozmowy. Np. jeśli powiem, że metafora jest jak pudełko, nie zostanie to najprawdopodobniej zaakceptowane. Jeśli natomiast powiem, że metafora jest jak prezent z niespodzianką w środku, lepiej zrozumiesz, w czym rzecz.
I pamiętaj - ćwiczenia czynią mistrza. W tej chwili ogromna większość moich treningów i sesji hipnotycznych to właśnie wielopoziomowe metafory (nested loops), które pozwalają mi zmieniać przekonania i instalować nowe zasoby nawet całym grupom słuchaczy. Ponieważ metafora pomaga zrozumieć i jest genialnym narzędziem w procesie nauki, komunikacji i perswazji.
Chcesz więcej przykładów? Zacznij zauważać je sam - w codziennym życiu.
A zapewniam Cię - jest ich wiele. I od tej pory zaczniesz lepiej zwracać na nie uwagę i wykorzystasz ich moc.
Jeśli chcesz, wykonaj ćwiczenie, które polecam poniżej.
Wybierz kilka ze swoich najwyższych wartości, czyli tego, co dla Ciebie najważniejsze w życiu. W zapisie jednej z moich sesji pokażę Ci co możesz z nimi zrobic.
Krzysiek: Ok, niech będzie zdrowie.
Ja: Ok. Dokończ zdanie, które wypowiem: "Zdrowie jest jak...".
Krzysiek: Zdrowie jest jak... kałuża.
Ja: Czym jest dla Ciebie kałuża?
Krzysiek: Czymś, co jest fajne, ale szybko wysycha.
Ja: Ok, a czy każda kałuża musi szybko wyschnąć?
Krzysiek: No nie... są np. morza, które można uznać za duże kałuże - one nie wysychają (obaj zaczęliśmy się śmiać ;-)
Ja: A gdyby tak Twoje zdrowie stało się jak morze... lub nawet ocean?
Krzysiek (nabrał kolorów na twarzy, zaczął się uśmiechać): Byłbym zdrowy cały czas!
Efekt był taki, że rzeczywiście Krzysiek przestał chorować - problemem, który rozwiązaliśmy, były jego przekonania. Pomyśl więc, jeśli zmiana może być tak szybka
i prosta, to co Ty możesz osiągnąć używając metafor?
Polecenie w tym ćwiczeniu jest jedno - "namierz" skojarzenie do wybranej wartości i baw się nim, zmieniaj i modyfikuj, aż wartość ta będzie dla Ciebie maksymalniue pozytywna, osiągalna i możliwa do zrealizowania. Bo o to przecież chodzi.
*Uwaga zaproponowane przez autora metody są oparte i reprezentują działalność wyłącznie edukacyjną nie zastępują psychoterapii, nie są też działaniem terapeutycznym ani psychologicznym.
Baw się, ucz i poznawaj.
Michał Jankowiak
--
MTraining.pl
.:Schowaj artykuł:.
Fobie, czyli jak się ich wreszcie pozbyć i zapewnić sobie wolność emocjonalną?
W dzieciństwie wygrywałem na wszystkich koloniach większość możliwych konkursów związanych z innymi dzieciakami... Byłem misterem kolonii, grupowym, inne dzieciaki wybierały mnie jako najlepszego kolegę... Gdy czasem zerkam na zmagazynowaną ilość dyplomów i kolejny raz czytam „Dla najmilszego kolonisty...”, „...pełnego życia...”, „... najlepszemu koledze...”, zastanawiam się jedynie co stało się później.
Później, mianowicie w liceum, okazało się, że pytany, czy „brany do tablicy” zaczynałem czuć dziwne gorąco, serce biło mi jak oszalałe, ręce zaczynały się trząść... Część czytelników pomyśli w tym momencie „Norma!”. A właśnie, że nie norma, przynajmniej nie dla mnie, w szczególności, że któregoś szkolnego dnia zacząłem bać się samej myśli wyjścia na środek klasy i powiedzenia kilku słów.
Po kilku latach, już na studiach dowiedziałem się, że „specjaliści” nazwali ten rodzaj lęku odmianą fobii społecznej, czyli fobią wystąpień publicznych i... postanowiłem się dowiedzieć jak to zlikwidować. Myślałem sobie, że jeśli studiuję pedagogikę, to na pewno ktoś pokaże mi jak mogę rozwiązać tą sprawę. Jakież jednak było moje zdziwienie, kiedy od psychologa usłyszałem, że najlepszym sposobem na pozbycie się fobii społecznej jest... występowanie i przyzwyczajanie się do wystąpień publicznych.
Było to w momencie, gdy sam kontakt z wykładowcą (który w tamtym czasie z samej racji swojego tytułu miał dla mnie autorytet) wywoływał u mnie niepewność i drżenie głosu. Miałem „tremę” nawet przed spytaniem się kogoś nieznajomego która godzina. Mało praktyczne jak na pedagoga i przyszłego trenera rozwoju osobistego...
Za radą psychologa występowałem gdzie tylko się dało. Jeśli tylko mogłem, zaliczałem każdy przedmiot poprzez wygłoszenie referatu. Zgłosiłem się do koła naukowego, gdzie także występowałem. Kończyło się najczęściej tak samo serce zaczynało walić jak młotem, ręce i głos trzęsły się jak galareta, czasem robiło się ciemno przed oczami i musiałem przerwać. Tak przekonałem się o tym, jak podświadomość generalizuje określone reakcje (np. emocjonalne i hormonalne) na różne konteksty. Efektem rocznej „pracy” była wczesna faza nerwicy – miałem siebie dość, myślałem, że to ze mną jest coś nie tak. Bo psycholog przecież „wie”...
I wtedy podjąłem decyzję o swoim pierwszym (jak się później okazało jednym z wielu) kursie NLP (Neuro–Lingwistyczne Programowanie). Tydzień zmiany osobistej. Pierwszy dzień szkolenia, pełno nieznanych ludzi. Usiadłem z tyłu – tam przecież „bezpieczniej”. Po kilku słowach wstępu trener spytał „Czy ktoś z was ma może fobię społeczną”? Moja ręka sama wystrzeliła w górę – byłem na tyle zdeterminowany, by mimo prawie panicznego lęku jeszcze raz sprawdzić – może tym razem się uda. Stanąłem przed grupą, reakcja – jak poprzednio. Tym razem jednak trener zamiast dawać mi „psychologiczne rady”, powiedział mi, żebym wrócił do swojego miejsca i podszedł do niego... tyłem...
Pomyślałem sobie... w każdym razie podszedłem i ku mojemu zdziwieniu strach osłabł (później dowiedziałem się, że jest to tzw. złamanie stanu tzn. jeśli zmienisz dany schemat działania i wykonasz coś niestandardowego, dziwnego, to zmienisz także emocje które mu będą towarzyszyć – przykład: poskacz na lewej nodze i pomyśl o czymś poważnym...). Następnie trener powiedział, żebym namierzył konkretnie gdzie uczucie (w NLP – kinestetyka) w moim ciele jest nie takie jak bym chciał. „Gardło, splot i żołądek” odpowiedziałem. Spytał się następnie jakiego kształtu i koloru są to uczucia (w NLP tzw. synestezja łączenie zmysłów).
Dziwiąc się sam temu, co podpowiada mi wyobraźnia, odpowiedziałem, że są to niebieskie trójkąty. Trener dał mi polecenie bym wywinął je na lewą stronę i zmienił ich kolor na odwrotny, tzn. czerwony. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 5 pierwszych minutach szkolenia 80-90% mojej fobii społecznej... zniknęło.
Na zawsze.
Przez ostatnie 5 lat pracowałem z około 400–500 osobami, które miały fobie społeczne. Głównie na uczelni, by inni studenci – moi znajomi i przyjaciele, też mogli się cieszyć większą wolnością. I występować publicznie świetnie się przy tym bawiąc, jeśli takie było ich marzenie. Uczestniczyłem też w wielu kursach (w tym momencie jestem certyfikowanym przez twórcę metody NLP – Richarda Bandlera - Mistrzem NLP) na których poznałem inne metody uczenia podświadomego umysłu reakcji emocjonalnych. Ponieważ umysł każdego z nas jest inny – czasem, jeśli jedna z technik NLP nie działa – trzeba bardziej dostosować ją do klienta, lub zmienić.
Dalsza część artykułu to praktyczne rady, skróty i zalecenia do nauki pozbywania się fobii samemu i do nauki wolności emocjonalnej innych. Od Ciebie zależy, jak do nich podejdziesz. Cóż... myślę, że najlepiej zrobisz jeśli przetestujesz je samemu, lub z doświadczonym Praktykiem, lub Mistrzem NLP (koniecznie ze szkoły traktującej jako najważniejszą zasadę „ekologię”, czyli dbałość o każdy element w systemie, a głównie o klienta).
1. Zamiana kontrastowa submodalności.Pomyśl o sytuacji, która jeszcze wywołuje w Tobie stres, lub inne negatywne w danym momencie uczucia. Namierz je w ciele i pomyśl – jeśli miałyby kolor i kształt, to jaki? Submodalności to w NLP cechy doświadczenia zmysłowego – dla wzroku będzie to np. kolor, kształt, położenie i rozmiar wizualizowanego obiektu.
Następnie wyjmij rękoma (markując ruchy, nie tylko w wyobraźni) te obrazy wraz z nieprzyjemnym uczuciem (kinestetyką). Teraz masz pole do popisu. Możesz je wywinąć, przemalować, opowiedzieć im dowcip i zobaczyć jak się śmieją (im śmieszniejsza i bardziej irracjonalna będzie cała sytuacja tym lepiej). Możesz domalować im coś, zgnieść jak plastelinę i uformować coś ładnego. Gdy już to zrobisz, odłóż nowe obrazy i emocje na miejsce i sprawdź teraz swoją reakcję myśląc o sytuacji, która do poprzedniego razu wywoływała stres. Możesz powtarzać ćwiczenie aż do skutku, jeśli efekty nie są od razu pełne.
2. Prosta zmiana submodalności.
Jeśli masz arachnofobię (fobię na pająki) sprawdź w swojej wyobraźni, jak wygląda przeciętny polski pająk. Jeśli nie masz, spytaj o to kogoś, kto boi się pająków. Ogromna większość odpowie „Normalnie.” po czym pokaże pająka wielkości całej swojej dłoni lub nawet więcej. Cóż, taki obraz najczęściej kreują filmy – horrory o wielkich, morderczych pająkach (swoją drogą, czy nawet nie mając fobii, nie przestraszyłbyś się pająka wielkości małego psa??). To, co możesz zrobić w podobnych przypadkach to po prostu zmniejszyć obraz (w NLP – reprezentację) pająka. Sprawdź jaka reakcja emocjonalna pojawi się wtedy. Najczęściej ogromna część strachu zniknie.
3. Podwójna dysocjacja.
Jest to technika opracowana przez twórcę NLP – Richarda Bandlera.
Wyobraź sobie, że jesteś w kinie. Siedzisz w pierwszym rzędzie. Za chwilę zacznie lecieć film z Tobą w roli głównej w sytuacji, w której do tej pory pojawiała się fobia.
Zacznij puszczać film od minuty przed odpaleniem się fobii i zatrzymaj film na sekundę przed tym właśnie momentem. Wyobraź sobie następnie, że wychodzisz z siebie i idziesz schodami do góry do pokoju projekcyjnego, daleeeko od ekranu. Spójrz przez małe okienko i patrząc się tylko i wyłącznie na siebie siedzącego w pierwszym rzędzie (nie na film) puść play. Możesz, jeśli trzeba, wyjść z siebie jeszcze raz i kilka razy puścić film, w momencie, gdy patrzysz z boku na siebie, patrzącego przez małe okienko na siebie, siedzącego w 1 rzędzie, który ogląda film. Dojdź w ten sposób do stanu, w którym film będzie leciał dalej, nie wywołując w Twoim ciele żadnych emocji.
Następnie podejdź do projektora i wyrzuć starą taśmę (tą z fobią) do kosza. Zainstaluj inną taśmę z filmem, w którym w kontekście (wystąpienia publiczne, myszy, itp.) w którym dotychczas pojawiała się fobia, czujesz się absolutnie tak jak chcesz. Np. spokojnie, bezpiecznie i jesteś pewny siebie. Puść film i zapętl go. Po kolei zacznij wchodzić w siebie, oglądając cały czas film. Gdy wnikniesz już w siebie z pierwszego rzędu, wskocz w film i przeżyj nową sytuację w asocjacji (biorąc udział w filmie bezpośrednio, jako aktor).
Następnie sprawdź, jak zmieniły się emocje.
Metod, które tu opisałem jest o wiele, wiele więcej. Można je łączyć, zmieniać, udoskonalać, tworzyć nowe. Sposobów na naukę wolności emocjonalnej jest nieskończenie wiele. Czy da się w ten sposób zapomnieć o każdej fobii? Tak. Czasem trzeba będzie po prostu powtórzyć ćwiczenie lub zrobić kilka różnych. Czy opłaca się? Sam zdecyduj stawką jest Twoje zdrowie. I Twoja wolność. Masz ją w zasięgu ręki.
Literatura uzupełniająca:„Wprowadzenie do NLP” – OConnor, Seymour
„NLP – studium subiektywnej doskonałości” Bandler
„Umysł, jak z niego wreszcie korzystać?” – Bandler
Uwaga zaproponowane przez autora metody są oparte i reprezentują działalność wyłącznie edukacyjną nie zastępują psychoterapii, nie są też działaniem terapeutycznym ani psychologicznym.
--
MTraining.pl
.:Schowaj artykuł:.
NLP – Programowanie Neurolingwistyczne
(geneza, założenia)
W latach 70–tych XX wieku, dwóch ludzi – Richard Bandler i John Grinder – stworzyło coś, co okazało się być jedną z najdynamiczniej rozwijających się i najskuteczniejszych szkół zmiany osobistej. Ich dzieło – Programowanie Neurolingwistyczne, znane również jako NLP, wychodząc z kilku prostych założeń, umożliwia osiągnięcie niezwykłych rezultatów w zdumiewająco krótkim czasie.
NLP opiera się na ogólnym założeniu, że każde zachowanie posiada pewną, określoną strukturę. Poprzez strukturę zachowania rozumiemy tutaj nie tylko faktyczne, możliwe do zaobserwowania zachowanie, ale również wszelkie wyobrażenia, przekonania, itp. które odgrywają rolę w obserwowanym procesie. Strukturę tą można poznać (zmodelować), rozłożyć na sekwencje zachowań i nauczyć jej dowolną inną osobę (oczywiście w ramach czysto biologicznych ograniczeń). Można na nią wpływać i modyfikować ją na dowolnym z etapów, co doprowadzi do odmiennych rezultatów. Albo można zmienić treść której dotyczy obserwowane zachowanie (np. zamiast fobii przed pająkami, klient będzie miał po sesji fobie na własne lenistwo – bardzo skuteczny system motywacji do działania, opierający się o motywację „od”).
W oparciu o to podstawowe założenie – oraz o kilka innych głównych perspektyw, które zostaną wymienione poniżej – Bandler i Grinder, a później również ich współpracownicy i uczniowie, zaczeli modelować osoby, które cechowały się największą skutecznością w swoich polach pracy – zaczynając od najlepszych w tamtym czasie terapeutów, doktora Miltona H. Ericksona (hipnoterapeuty), Fritza Perlsa (twórcy terapii Gestalt) oraz Virginii Satir (twórcy terapii rodzinnej).
Od tego czasu NLP zajmowało się modelowaniem – oraz wykorzystywaniem zmodelowanych umiejętności do poprawiania umiejętności innych ludzi – w praktycznie każdej istotnej dziedzinie życia, poczynając od innych obszarów terapii, poprzez pracę z ciałem, sprzedaż, nauczanie, zarządzanie, wystąpienia publiczne, sport, a nawet sztukę i duchowość. W każdej z tych dziedzin zastosowanie narzędzi i podejścia NLP daje wspaniałe rezultaty i pozwala na osiąganie znacznych rezultatów w rekordowym czasie.
Inne przydatne perspektywy, z których korzystają praktycy NLP to:
∗ Mapa nie jest terytorium, każdy posiada własną mapę. Każda osoba ma swoje własne spojrzenie na rzeczywistość. Nie jest ona prawdziwa, jest tylko jednym z wielu spojrzeń, jedną z wielu map rzeczywistości. Mapy nie są obiektywnie lepsze ani gorsze od innych, choć oczywiście mogą być bardziej lub mniej szczegółowe lub obejmować mniejszy lub większy obszar. Ostatecznie, jednak, mapę ocenia się przede wszystkim po tym, czy pozwala dojść do celu, do którego właściciel mapy chce dojść. Jednym z zadań praktyków NLP jest wzbogacanie map klientów w taki sposób, by lepiej prowadziły ich do ich celów.
∗ Za każdym zachowaniem stoi pozytywna intencja. Nie znaczy to, że każde zachowanie jest dobre albo skuteczne ale każde z nich ma na celu coś dobrego i gdy dostrzeże się tą intencję, można pokazać osobie lepsze sposoby na jej spełnienie. Ludzie dokonują najlepszych możliwych wyborów spośród możliwości jakie postrzegają. Kolejnym zadaniem praktyków NLP jest pokazywanie klientom większego zakresu możliwości.
∗ Ludzie dysponują wszystkimi zasobami, których potrzebują aby wprowadzić zmiany. Nie ma ludzi 'chorych' ani 'zepsutych' (pomijając nieliczne przypadki fizycznego uszkodzenia układu nerwowego, a nawet i wtedy nie zawsze) - są ludzie którzy nie mieli okazji nauczyć się jak z czegoś korzystać, albo nauczyli się czegoś nowego, ale jeszcze nie nauczyli się jak to kontrolować.
∗ Gdy to co robisz nie działa, zrób coś innego. Upór i wytrwałe dążenie do celu jest ważne, jednocześnie jeśli coś nie zadziałało kilka razy, to identyczne podejście do problemu po raz kolejny również prawdopodobnie nie przyniesie rezultatu. Potrzebna jest pewna zmiana zachowania.
∗ Nie ma porażek, są tylko informacje zwrotne. Nie oznacza to, że nie można działać nieskutecznie można, ale ta nieskuteczność stanowi po prostu informacje na przyszłość o tym, czego nie należy robić. Zamiast rozwlekać się nad przeszłością można się skupić na znajdowaniu skutecznych rozwiązań.
∗ Każde zachowanie jest komunikacją. Sensem przekazu jest reakcja, którą wywołuje przekaz, a nie pragnienia i oczekiwania komunikatora. Jeśli przekaz nie jest, z punktu widzenia komunikatora, odbierany odpowiednio, należy zmienić przekaz na skuteczniejszy.
Już samo przyjęcie powyższych perspektyw w codziennym działaniu przynosi wielu osobom znaczącą poprawę jakości codziennego życia i skuteczności codziennej pracy. W połączeniu z narzędziami zmodelowanymi przez ponad 30 lat istnienia NLP oraz narzędziami stworzonymi wylącznie na potrzeby tej dziedziny,Programowanie Neurolingwistyczne daje ogromny zasób wiedzy i kompetencji dla każdego zainteresowanego skuteczną zmianą osobistą i rozwojem osobistym.
--
Artur Król (www.krolartur.com) zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.
.:Schowaj artykuł:.
Core Transformation
Czy miałeś kiedyś wrażenie, że jest w Tobie kilka osób o zupełnie odmiennych pragnieniach? Jakaś część Ciebie chciała jeszcze dłużej pospać, a druga mówiła „nie, trzeba iść do pracy!”. Jedna część mówiła „idź do kina”, druga „idź na piwo z kumplami”, a jeszcze inna „po prostu posiedź w domu i odpocznij”? Czy było tak, że nawet gdy już podjąłeś decyzję, jakiś element Ciebie wciąż namawiał „a może jednak to?”
Model Core Transformation, stworzony przez Connaire i Tamarę Andreas, traktuje te fragmenty Twojej osobowości, o tak odmiennych pragnieniach, jako rzeczywiste osobowości istniejące w Twojej podświadomości. Wszystkie pragną dla Ciebie dobrze – jednocześnie każda z nich ma nieco inną definicję tego, co to faktycznie znaczy 'dobrze' oraz jak do tego 'dobrze' można dotrzeć. Niektóre mogą przeszkadzać innym i blokować je w ich dążeniach – ponieważ ich własna ścieżka do „dobrze” wymaga zablokowania działania innych części. Jeszcze inne mogą prowadzić poprzez, obiektywnie, bardzo szkodliwe zachowania – ponieważ z obecnej perspektywy odpowiedzialnej za zachowanie części, właśnie te zachowania stanowią najskuteczniejszą drogę do celu. Tak, dla przykładu, część której wartością jest bezpieczeństwo może wywoływać u osoby fobię przed przemawianiem do ludzi albo powodować ataki paniki – dzieki temu osoba będzie unikała takich sytuacji i w efekcie uzyska „bezpieczeństwo”.
Core Transformation pozwala na nawiązanie kontaktu z częściami danej osoby i renegocjowanie ich zachowania pokazując inne, zdrowsze metody osiągnięcia celów danej części. Jednakże, gdyby ograniczął się tylko do tego, nie różniłby się zbytnio od innych technik opierających się o renegocjację zachowań, takich jak Six Step Reframing znany z NLP....
Tym, co naprawdę wyróżnia Core Transformation, są tytułowe Core States, Stany Pierwotne – model Core zakłada – i założenie to potwierdza się w praktyce – że bierzące cele części stanowią jedynie środek do osiągnięcia wyższych wartości, które z koleji prowadzą do wartości najwyższych dla danej części. Taki ciąg wartości może być bardzo zróżnicowanej długości – czasem są to dwa elementy, niekiedy nawet dwadzieścia. Jednakże, tym co naprawde istotne, jest fakt, że najwyższe wartości części zawsze składają się na kilka wyjątkowo silnych, niezwykle głębokich stanów emocjonalnych, znanych jako Core States.
Connaire Andreas wymienia pięć takich stanów, zaznaczając, że u różnych ludzi mogą w ich miejscu występować inne, podobne wartości. Te stany – takie jak poczucie absolutnej akceptacji, czy niezwykle głębokie poczucie szczęścia – są często opisywane przez użytkowników Core Transformation jako najgłębsze emocjonalne doznania w ich doświadczeniu. Jednocześnie, obok siły i głębi przeżycia, stany te mają dodatkową wartość: umożliwienie częściom osoby dotarcia do swoich docelowych Stanów Pierwotnych pozwala bowiem na ogromną zmianę jakościową w zachowaniu danej osoby. Ta przemiana umożliwia pozbycie się ograniczających problemów i zachowań dosłownie w mgnieniu oka, gdy funkcja jaką mają staje się zbędna i zostaje porzucona na rzecz lepszych, zdrowszych i bardziej praktycznych dla danej osoby rozwiązań.
Połączenie niezwykłej głębi doznań, jakie niesie ze sobą Core Transformation (jak to określił jeden z użytkowników tej metody „Niektórzy ludzie medytują 10 lat aby uzyskać stany, które Core oferuje w ciągu półgodzinnej sesji”) z ogromną skutecznością w wywoływaniu szybkiej i trwałej zmiany osobistej, jakie niesie ze sobą ta metoda sprawiło, że w krótkim czasie stała się ona bardzo popularnym narzędziem pracy.
--Artur Król zajmuje się wspomaganiem ludzi we wprowadzaniu trwałych, skutecznych zmian w życiu osobistym i zawodowym, ucząc ich wolności na każdym poziomie - emocjonalnym, intelektualnym, społecznym, zawodowym i finansowym.
.:Schowaj artykuł:.
Założenia NLP
Założenia NLP to zbiór wskazówek, dzięki którym możesz szybciej i efektywniej uczyć się, tworzyć lepsze związki z ludźmi i lepiej wykorzystywać swoje możliwości. Wystarczy, że powiększysz o nie swoje spojrzenie na świat.
1. Masz mapę, nie terytorium. Masz model, nie świat. Wszystko, co widzisz, słyszysz i czujesz jest subiektywne. Pomyśl to, co „widzisz”, to fale świetlne o różnej długości odbite od różnych przedmiotów, „obracane” przez soczewkę Twojego oka o 180o, padające na siatkówkę i zamieniane na impuls elektrochemiczny, przesyłany nerwem wzrokowym do płatów potylicznych etc. etc. To jest rzeczywistość? Dodaj do tego obróbkę informacji za pomocą filtrów percepcyjnych, skojarzeń itp. To, co widzisz, słyszysz i czujesz to mapa, zbiór wskazówek, nie drogowskazów, zbiór przekonań, nie faktów. I właśnie dzięki temu masz ogromne pole wyboru i szybkiej zmiany – ponieważ przekonania można zmieniać.
2. Każde zachowanie i każdy wybór ma pozytywne intencje. Czasem nie widać ich na pierwszy rzut oka – wtedy rzuć więc drugi raz, a na pewno je zobaczysz. Ktoś kradnie, bo chce mieć więcej, ktoś bije, bo chce mieć dobrą pozycję w stadzie, ktoś płacze, bo chce, byś zwrócił na niego uwagę. Co w tym momencie możesz zrobić?
Przede wszystkim – oddziel zachowanie od intencji. I znajdź inne zachowanie, które danej osobie będzie użyteczne (spełni intencję) i jednocześnie spełni intencję. Zrób ze złodzieja biznesmena. Z chuligana sportowca. Bo możesz.
3. Zawsze podejmujesz najlepszą decyzję z wszystkich możliwych i dla Ciebie dostępnych. Dlatego ucząc się i poznając nowe narzędzia i możliwości, stajesz się lepszy.
4. Jeśli ktoś czegoś dokonał, to znaczy, że Ty też możesz. Kwestia motywacji i wyuczenia odpowiednich strategii.
5. Masz wszystkie zasoby, by zmienić się lub osiągnąć to, co chcesz. Czasem tylko potrzebujesz nauczyć się jak z nich korzystać. Dlatego właśnie NLP nie jest terapią, a systemem edukacji.
6. Znaczenie Twojego komunikatu zależy od odpowiedzi, jaką otrzymujesz. Czyli w momencie, gdy ktoś nie rozumie tego, co mówisz, Twoim zadaniem jest przekazać mu to inaczej – tak, by zrozumiał.
7. Każde Twoje zachowanie jest komunikacją. Komunikujesz się tonem głosu, oddechem, kolorem i napięciem skóry, prędkością pulsu, mikro-ruchami ciała itp. Wielu psychologów mówi, że około 90% całej komunikacji, to jej część niewerbalna.
8. Prawo koniecznej różnorodności, czyli w systemie (czy to komputerowym, czy społecznym) wygra nie ten, kto jest silniejszy, ale ten, który ma więcej możliwości wyboru. Dlatego ucząc się zyskujesz nowe możliwości i stajesz się lepszy.
Założeń NLP jest oczywiście więcej. Te, które opisałem, pozwolą Ci tworzyć własne. Pamiętaj, by podczas tej fascynującej czynności zadawać sobie pytania – co zyskuję dzięki temu założeniu? Czy jestem dzięki temu lepszy? Ważne, byś zdawał sobie sprawę z jednego: założenia to Twoje przekonania – o sobie samym, o innych i o świecie. Zmieniaj je tak, by działały zawsze dla Twojego dobra. Baw się, ucz i rozwijaj.
Michał Jankowiak.:Schowaj artykuł:.
Pewność Siebie - jak ją osiągnąć i na zawsze zapomnieć o strachu?
Pewność siebie to jedna z większych halucynacji ludzkości. To abstrakcja, w której istnienie, jakoby była to rzecz materialna, czy cecha charakteru, wierzy bardzo wielu ludzi. Co sprawia, że jedne osoby uważane są za bardziej pewne siebie i bardziej odważne?
Na pewno nie wiek, wygląd, czy kod DNA. Na pewno nie zarobki, czy wyznanie. Na pewno nie złoty Rolex czy dobry samochód.
Pomyśl najpierw o autorytetach. Ludzie mówią często, że w ich obecności (czy jest to papież, królowa angielska, prezydent, czy nauczyciel) stają się mali, przytłoczeni, nieważni. Czasem się stresują, a w obecności nauczycieli i wykładowców jąkają się, zapominają informacje, które znali na pamięć.
Czy można jednak nazwać cechą coś, czego można się nauczyć? Ilu bowiem ludzi uczy się być niepewnymi w szkole czy na studiach, kiedy wychodzą przed tablicę i uczą się kojarzyć stres i strach przed złą oceną ze staniem przed całą klasą (tak zaczynają się fobie społeczne).
Jeśli zdarza Ci się być zbyt mało pewnym siebie w niektórych sytuacjach, przypomnij sobie jedną z nich (i jak najdokładniej ją sobie wyobraź). I sprawdź 3 sprawy:
1. Czy jesteś w tej sytuacji przekonany, że wszystko będzie w porządku, że cokolwiek się stanie, to dasz radę i wyjdziesz z każdej sytuacji?
2. Czy Twój obraz (Twojego ciała) w tej sytuacji jest przynajmniej tak duży, jak w rzeczywistości i jak innych ludzi w tym obrazie lub filmie?
3. Czy czujesz w swoim ciele spójny spokój, mówiący Ci, że wszystkie części Twojej osobowości współgrają ze sobą i mają wspólne cele?
Jeśli choć raz odpowiedziałeś „nie”, to masz przyczynę. Przyczynę, która nie jest w przeszłości, nie trzeba też jej latami sobie uświadamiać, leżąc na kozetce i mówiąc o skojarzeniach.
Brak pewności siebie jest umiejętnością, jest efektem wykonania określonej czynności umysłowej.
Po 1 – na poziomie obrazu (wizualizacji), gdzie najczęściej osoby z niską pewnością siebie wizualizują sobie siebie jako mniejsze niż w rzeczywistości. Zrób przykładowe ćwiczenie – wyobraź sobie, że jesteś w grupie ludzi. Przypatrz się im i sobie, sprawdź swoje emocje. Następnie wyobraź sobie, że jesteś o 50% mniejszy i niższy niż oni.
Jak zmieniły się emocje? Zmniejszył się komfort?
Teraz „urośnij” w tym obrazie tak, by być dokładnie taki jak oni. Następnie zwiększ swój obraz w wizualizacji (i poczuj jak rośniesz) 2–3 krotnie. Najczęściej pewność siebie rośnie wraz z obrazem. Ustaw więc swoją wielkość w obrazie na takim poziomie, który najbardziej Ci odpowiada.
Po 2 – na poziomie dialogu wewnętrznego wycisz wszystkie myśli mówiące: „Aaaaa!!!”, „Będzie strasznie!”, „O Boże, znowu...” itp. Wyobraź sobie, że każda z tych myśli, dialogów wewnętrznych, to krasnoludek, którym możesz strzelić z procy daleeeko od siebie. Albo, że masz specjalne pokrętło, jak w radio, którym po prostu wyciszasz przeszkadzające myśli.
Następnie powiedz sobie głośno w myślach kilka razy: „Będzie dobrze”, „Uda mi się”, „Pełen luz”, „Ufam sobie”. Powiedz to bardzo pewnym siebie i silnym tonem.
Po 3 na poziomie kinestetyki i rozmowy wewnętrznej ponegocjuj ze swoimi częściami. Spytaj się jaki pozytywny cel ma część Ciebie odpowiedzialna za stres. Z naciskiem – na pozytywny (NLP zakłada, że nasze części mają zawsze pozytywne cele – tylko czasem przyporządkowane do złego kontekstu). Potem zadawaj pytania, co dla tej części jest ważniejsze, co będzie dla niej wartością, gdy spełni i osiągnie wartość poprzednią.
Na przykład:
Ja: Jaka jest Twoja pozytywna intencja?
Część mnie odpowiedzialna za stres: Chcę Cię chronić. Uciekać, przed sytuacją, której się boję.
Ja: Jeśli to osiągniesz, to co później będzie jeszcze ważniejsze?
Część mnie odpowiedzialna za stres: Bezpieczeństwo.
Ja: Co potem?
Część mnie odpowiedzialna za stres: Życie.
Ja: Dalej?
Część mnie odpowiedzialna za stres: Życie jest najważniejsze. Chronię Twoje życie.
Ja: Dziękuję.
W tym momencie prosisz tą część, by „weszła” w najwyższy stan i osiągnęła swoją najwyższą wartość. W tym przypadku „życie”. Poczuj to, zobacz, usłysz, jak spokojnie i bezpiecznie żyjesz. Następnie pytaj po kolei, jak, będąc w najwyższej wartości, ta część ocenia niższe wartości i zachowania. Najczęściej odpowiedź będzie taka, że pierwsze zachowanie, czyli stres, stanie się głupie i niepotrzebne. Nie na poziomie świadomym, a nieświadomym. Spójnym z całym Tobą.
Gdy wykonasz te 3 kroki i później w sytuacjach w których do tej pory się stresowałeś, będziesz pilnować, by wizualne reprezentacje (obrazy) innych ludzi, a także Twoje dialogi wewnętrzne nie przeszkadzały, a wręcz pomagały Twoim emocjom, poznasz prawdziwą pewność siebie. Pewność, która wypływa z wewnętrznej spójności i zaufania do samego siebie. Ponieważ nieważne co się będzie działo. Zawsze dasz radę i w stopniu w jakim tylko możesz, poradzisz sobie z każdą sytuacją. Pamiętej, by dodatkowo – wymagać od siebie tylko 100% Twoich możliwości. Najwyżej 110%. Tyle, ile jesteś w stanie zrobić, inaczej, mógłby pojawić się stres.
Bądź szczęśliwy, wolny i taki, jaki chcesz być. Bądź Sobą.
Uwaga zaproponowane przez autora metody są oparte na NLP (Neuro–Lingwistycznym Programowaniu) i reprezentują działalność wyłącznie edukacyjną – nie zastępują psychoterapii, nie są też działaniem terapeutycznym ani psychologicznym.
Michał Jankowiak.:Schowaj artykuł:.